Pozostańmy jeszcze chwilę w klimacie walentynkowym – jedna ze współczesnych definicji miłości mówi: „Miłość jest wtedy, gdy bardziej czekasz na niego niż na kuriera z butami”… Hmm, i jak tam u Was? 😉 Ja jak zwykle wymykam się schematom – w ogóle nie czekam na kuriera z butami, gdyż buty szyje mi moja osobista Krawcowa!

Nie muszę chyba dodawać, że szyje je z takim samym pietyzmem jak moje ubrania, dzięki czemu powstają fantastyczne cuda, dopasowane idealnie do reszty stroju, wykonane starannie z najlepszej jakości materiałów i zaprojektowane z fantazją i uwzględnieniem mojej radosnej osobowości 🙂


Pewnie nie zaskoczę Was też wyznaniem, że mam tych butów baaardzo dużo, dzięki mogę poczuć się jak celebrytka, a co najważniejsze – mam możliwość zawsze dobrać idealną parę do stroju i okazji. Prawda, że piękna ta moja kolekcja? 🙂
