Gdyby nie ona, ten blog nigdy by nie powstał. To ona tworzy nie tylko wszystkie te fajne ciuszki, którymi tu się chwalę, ale też świetnie dobrane dodatki i wysmakowaną biżuterię – a nawet opiekuje się moimi włosami! Najwyższy czas, abym przedstawiła Wam sprawczynię całego zamieszania – poznajcie Bożenę, moją nieocenioną Krawcową 🙂

Dzięki kreatywności i dobremu gustowi (świetnie czuje trendy!) mojej Krawcowej zawsze wyglądam jak spod igły, a moje kreacje dopięte są na ostatni guzik (czasami tylko w przenośni 😉 )

Tylko mam prośbę – nie mówcie jej, że tak rozpowiadam o niej na mieście, bo to skromna osoba i jeszcze za karę, że tak słodzę, znów zrobiłaby mnie na szaro… 😉
